Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2009

Dystans całkowity:160.70 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:08:10
Średnia prędkość:19.68 km/h
Maksymalna prędkość:37.80 km/h
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:40.18 km i 2h 02m
Więcej statystyk

Na Plewiska

Sobota, 25 kwietnia 2009 · Komentarze(0)
Sobotni wypad do brata, bratowej, bratanka i bratanicy ;)

Wielko-piątkowe kręcenie: Przybroda i Tarnowo Pdg

Piątek, 10 kwietnia 2009 · Komentarze(0)
Straszny ból zęba, a raczej rany dziąsła po leczeniu kanałowym dolnej szóstki nie przeszkodził w małej wycieczce. W sumie tak szczerze to wspomogłem się Ibupromem ;) Przez Kiekrz i Rokietnicę pojechałem sobie do Przybrody zobaczyć Zakład Doświadczalny mojej uczelni (UP). Jechało się bardzo fajnie, szczególnie z powodu tylniego wiatru, który pchał mnie przed siebie ;) Z Przybrody odbiłem na Tarnowo Podgórne i było już mniej fajnie. Na początku wiatr boczny, później czołowy - dosyć silny. Z Tarnowa przez Lusowo, Batorowo i Skórzewo pojechałem na małe odwiedziny do Plewisk ;)

Muuu.. ;) © Publo

WPN: pierwszy raz w tym roku

Sobota, 4 kwietnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria treningowo
Wreszcie! Słońce świeciło dosyć ostro, w powietrzu było czuć wiosenne ciepełko. Postanowiłem więc wsiąść na rower i pojechać do Wielkopolskiego Parku Narodowego. Miejsce magiczne, znane wszystkim bikerom z okolic Poznania, choć pewnie i nie tylko. Na początku kwietnia WPN wygląda zupełnie inaczej niż latem (chociaż zimą ten widok jest pewnie jeszcze bardziej niesamowity, szczególnie dla tych, którzy przyzwyczaili się do zieloności tego miejsca).

Szlak Nadwarciański © Publo


Ale od początku.. Do WPN postanowiłem wybrać się od strony Warty, przejeżdżając szlakiem nadwarciańskim. Na szlak wjechałem w okolicy Zakładów Nawozowych w Luboniu. Tempo spokojne, rekreacyjne, ze wskazaniem na podziwianie budzącej się do życia po zimie przyrody. Z Puszczykowa przez Puszczykówko wjechałem na Osową Górę (podjazd z szosy Poznań-Mosina). Płuca metaliczne, bo i termin pokonania podjazdu jak na mnie dosyć wczesny, ale satysfakcja - bezcenna ;)

Widok na wyspę Zamkową / jez. Góreckie © Publo


Po wjechaniu na Osową pojechałem szlakiem przez jezioro Kociołek nad jez. Góreckie. I tu kolejne zaskoczenie. Niewidoczny wiosną i latem zamek na wyspie Zamkowej! Nieco świeższe spojrzenie na dobrze znane tereny. Po krótkim wypoczynku i nasyceniem krajobrazami jeziora ruszyłem "grajzerówką" w stronę Komornik, jednak za zjazdem odbiłem w lewo na Szreniawę, gdzie akurat odbywał się festyn Wielkanocny (full ludzi i samochodów). Ze Szreniawy asfaltem przez Rosnowo i Komorniki odwiedziłem brata w Plewiskach.

Nad Maltę

Środa, 1 kwietnia 2009 · Komentarze(0)
Kategoria treningowo
Temperatura może nie rozpieszczała, ale kwietniowe słońce, świecące na bezchmurnym niebie dopingowało do tego, żeby trochę pokręcić. Więc wybrałem się nad Maltę, pojeździłem wokół jeziora i stawów przy Browarnej. A później szybko do domu, żeby zjeść obiad i szybko lecieć na zajęcia.