Tam i tu
Czwartek, 18 czerwca 2009
· Komentarze(0)
Kategoria turystycznie
Pierwotnie chciałem pojechać do Szamotuł, ale już po kilku km wiedziałem, że nie dam rady. Po pierwsze wiał silny i nieprzyjemny wiatr czołowy, po drugie bolała mnie noga, czyli odnowiła się dolegliwość ostatnich tygodni. Skróciłem więc swoje założenia, i po otrzyamniu wpisu z ćwiczeń na uczelni pojechałem nad jez. Kierskie. Zadzwoniłem do brata i umówiliśmy się, że przyjadę do niego. Na Plewiska dojechałem przez Przeźmierowo, Batorowo i Skórzewo. Mieliśmy pojechać na wycieczkę samochodową z Jasiem, ale ten wpadł w sidła pierwszych dziecięcych miłości i przez ponad pół godziny był zajęty sąsiadką rówieśniczką ;)
Ale na szczęście wkrótce sąsiadka się znudziła, zapakowaliśmy Jasia do auta i pojechaliśmy do Puszczykowa ;)
Ale na szczęście wkrótce sąsiadka się znudziła, zapakowaliśmy Jasia do auta i pojechaliśmy do Puszczykowa ;)


