Deszczowo-miastowo
Piątek, 12 czerwca 2009
· Komentarze(0)
Kategoria turystycznie
Przerwa od nauki, trochę też wymuszona. Musiałem pojechać do szklarni podlać doświadczenie. Przy okazji udało mi się uniknąć niezłej nawałnicy z gradem. Chociaż przebywanie w szklarni podczas intensywnego opadu gradu nie było może najszczęśliwszym wyborem, ale na szczęście nic złego się nie wydarzyło ;)
Gdy przestało padać mogłem zrobić kilka zdjęć tęczy i udać się na krótką przejażdżkę. Objechałem Rusałkę, z przykrością patrząc na turystów, którzy nie mieli gdzie schować się przed ulewą. Powietrze było czystsze, przyjaźniejsze. Następnie pokręciłem w stronę Marcelina i stadionu Lecha, wjechałem w Lasek Marceliński, gdzie złapała mnie mżawka. Tym razem ja byłem mokry ;)


Gdy przestało padać mogłem zrobić kilka zdjęć tęczy i udać się na krótką przejażdżkę. Objechałem Rusałkę, z przykrością patrząc na turystów, którzy nie mieli gdzie schować się przed ulewą. Powietrze było czystsze, przyjaźniejsze. Następnie pokręciłem w stronę Marcelina i stadionu Lecha, wjechałem w Lasek Marceliński, gdzie złapała mnie mżawka. Tym razem ja byłem mokry ;)

Tęcza nad Instytutem Włókien Naturalnych© Publo

Jez. Rusałka po deszczu© Publo

Stadion Lecha - zbliżające się deszczowe chmury© Publo


