Do Iwna
Czwartek, 7 maja 2009
· Komentarze(1)
Kategoria wyprawy
Powodem aby wybrać się do Iwna był ślub, na który wraz z moją dziewczyną Gosią udaliśmy się dwa dni później. W ramach zapoznania się z drogą, miejscem wesela itp postanowiłem więc wsiąść na rower i pokręcić właśnie tam. Iwno znajduje się bardzo blisko Kostrzyna Wlkp., a znane jest chyba przede wszystkim ze stadniny koni.

Dzień pod względem pogody był średnio udany. Dosyć spore zachmurzenie i silny wiatr towarzyszyły mi przez cały czas, z tą różnicą, że w drodze powrotnej wiatr miał dosyć mocno z boku, co przy niemałym już wyczerpaniu jazdą powodowało wkurw i myśli typu "nigdy więcej nie wsiąde na rower" ;) Było warto mimo wszystko, a złe myśli szybko się ulotniły.

A wesele się udało ;)

Gdzieś nieopodal Puszczykowa Zaborza koło Kostrzyna© Publo
Dzień pod względem pogody był średnio udany. Dosyć spore zachmurzenie i silny wiatr towarzyszyły mi przez cały czas, z tą różnicą, że w drodze powrotnej wiatr miał dosyć mocno z boku, co przy niemałym już wyczerpaniu jazdą powodowało wkurw i myśli typu "nigdy więcej nie wsiąde na rower" ;) Było warto mimo wszystko, a złe myśli szybko się ulotniły.

Pałacyk w Iwnie© Publo
A wesele się udało ;)


